Powiat Łowicki

BIP

Data

23 czerwca 2017

Imieniny

Wandy, Zenona

Odnośniki

Wersja językowa

Odnośniki

Wyszukiwarka

Menu

Banery

stat.gov
pttk
kalendarz
firmy w powiecie
pzdit
pcpr
autobusy
pbp
geoportal

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera.

Banery

-
-
-
-
-

Odnośniki

Nawigacja

Treść strony

  • Autoportret - ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie

Józef Chełmoński - (ur. 7 listopada 1849, Boczki pod Łowiczem - zm. 6 kwietnia 1914, Kuklówka koło Grodziska Mazowieckiego).

Jeden z najwybitniejszych malarzy schyłku XIX w., reprezentant realizmu.

Był uczniem łowickiej Szkoły Realnej w latach 1862-1865. Edukację artystyczną rozpoczął od warszawskiej Klasy Rysunkowej i prywatnej pracowni Wojciecha Gersona. W latach 1871 - 1874 przebywał w Monachium, gdzie blisko związał się z polską kolonią artystyczną (J. Brandt, M. Gierymski). Po powrocie do Warszawy dzielił pracownię m.in. ze S. Witkiewiczem i A. Chmielowskim. Rozgłos zdobył w Paryżu, gdzie przebywał od 1875 r. Współpracował jako ilustrator z paryskim “Le Monde Illustre”. W 1889 r. osiadł w dworku we  wsi Kuklówka, gdzie mieszkał do śmierci. Pochowany jest na cmentarzu w Żelechowie.

Obrazy monachijskie i warszawskie, od 1870 r. posyłane na wystawy TZSP, spotykały się z ostrą krytyką. Malował w tym czasie “Babie lato”, sławne później Trójki i Czwórki, a także obrazy historyczne. W Paryżu związał się z marszandem A. Goupilem, który wylansował Chełmońskiego na rynku francuskim, a także amerykańskim.

Po powrocie do kraju, pod wpływem ponownego zetknięcia z mazowieckim krajobrazem w jego twórczości nastąpiło ożywienie w sposobie malarskiego widzenia. Artysta z dużym zaangażowaniem przedstawiał pejzaże z często występującym motywem ptaków i innych zwierząt.

Otrzymał Grand Prix w Paryżu, złoty medal w San Francisco, liczne nagrody i wyróżnienia, z którymi spotkał się u schyłku stulecia. Najbardziej znane obrazy: Babie lato, Bociany, Żurawie, Trójki, Czwórki.

____________________
Biogram opracowano za: Słownik malarzy polskich. Od średniowiecza do modernizmu. Tom 1, opr. A. Lewicka, M. Machowski,  M. Rudzka, Warszawa 2003

***

Najdroższa Mamo Dobrodziejko!
Zajechałem szczęśliwie, ale żółwim krokiem – przy tym deszcz nieustanny tak mi się dał we znaki, że algierka i płaszcz zupełnie przemokły. Babunia zaraz powitała mnie swymi dziwactwami mówiąc: “Przyrzekłam cię trzymać i będę, ale tak się lękam, że...”. Ja zasmuciłem się i bardzo mi było tęskno do domu, a  gruszki w tłomoczku od Kochanej Mamy tak mnie rozczuliły, żem mocno płakał.

Fragment listu do matki
Łowicz, luty 1862 r.

***

Ukochany mój Nauczycielu!
Ja bym tu chciał mówić do pana tym imieniem, z którym się całe życie duchowe wiąże i wszystko, co jest we mnie pojęcia najszlachetniejszego - bo już ojca nie mam.
(...) Tęsknota na naszym niebem i polami męczy mię teraz całą swoją siłą i jakbym czuł, że dłuższy taki pobyt tutaj zabrałby mi to, co teraz duszy jest życiem. Chciałbym bardzo i z całej mocy o to starać się będę, aby nasze tutaj zachowanie się w rysunku było takie, żeby Pan z nas był kontent.

Fragment listu do Wojciecha Gersona
Monachium, 19.01.1872 r.

***

Drogi Panie!
Oto kilka rysunków pochodzących z albumu mojej ostatniej podróży na Podole: przystosowałem je na podwójną stronicę dla Pańskiego ilustrowanego pisma. Odnoszą się one do życia chłopów i Żydów Besarabii. W okolicach tych toczy Dniestr swoje białe i spokojne wody pomiędzy poszarpanymi i ogołoconymi brzegami. (...)
Mam nadzieję, drogi Panie, że zechce Pan dać te rysunki do reprodukowania, opieram się zresztą na łaskawym przyjęciu, jakie spotkało moje szkice - za co dziękuję przesyłając serdeczne pozdrowienia.

Fragment listu do redakcji “Le Monde Illustre”
Paryż, grudzień 1883 r.

________
Wybór za: Józef Chełmoński w świetle korespondencji, opr. J. Wegner, Wrocław 1953

Rozmiar czcionki

Wersja o wysokim poziomie kontrastu

Przełącz się na widok strony o wysokim kontraście.
Powrót do domyślnej wersji strony zawsze po wybraniu linku "Graficzna wersja strony" znajdującego się w górnej części witryny.